Logo
Oddziały ZASP spacer Wybory 2020

 

INFO


button2

Czy pracownik może wykorzystać w sądzie pracy potajemne nagranie z rozmowy z dyrektorem teatru

Nie ma jednej odpowiedzi na pytanie, czy potajemne nagranie rozmowy pracownika z dyrektorem instytucji kultury, zostanie dopuszczone przez sąd jako dowód. Takie nagrania są coraz częściej zgłaszane w sporach sądowych dotyczących rozwiązania umowy o pracę.

Po zgłoszeniu przez pracownika dowodu z nagrania, sąd oceni czy dowód – ze względu na swoją treść i sposób uzyskania – nie narusza konstytucyjnie gwarantowanego prawa do prywatności osoby nagranej. Podstawą jest art. 47 Konstytucji RP. Jeżeli sąd stwierdzi naruszenie tego prawa, nie oznacza to automatycznie nie dopuszczenie dowodu. W kolejnym kroku sąd sprawdzi, czy naruszenie prawa jednej strony procesu, można uzasadnić w potrzebie zapewnienia innej osobie prawa do sprawiedliwego procesu. Trzeba pamiętać, że prawo do sprawiedliwego procesu jest także chronione przez Konstytucję. Podstawą prawną jest art. 45 Konstytucji RP. Sąd cywilny musi więc wyważyć racje obu stron procesu. Sąd nie odrzuci nagrania, jeżeli doprowadzi do niesprawiedliwego rozpatrzenia sprawy.

Istotne jest też to, czy osoba nagrywająca– wiedząc o nagraniu – prowadziła rozmowę w sposób tendencyjny, próbując sprowokować drugiego rozmówcy. Większe szanse na uznanie za dowód ma rozmowa prowadzona w sposób naturalny, spontaniczny.
W praktyce sądy różnicują nagrane rozmowy:
1)    na spontaniczne i
2)    prowadzone pod kątem spreparowania dowodu procesowego.

Więcej informacji niezbędnych w codziennym zarządzaniu instytucją kultury znajdziesz w piśmie „Prawo i finanse w kulturze”.

Norma konstytucyjna
Dopuszczalność dowodu z nagrania sporządzonego bez wiedzy osoby nagrywanej budzi kontrowersje z powodu potencjalnego naruszenia art. 49 Konstytucji RP. Przepis chroni wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się. Ich ograniczenie może nastąpić jedynie w przypadkach określonych w ustawie i w sposób w niej określony. Przepis obejmuje także nagrania rozmów między osobami. Konieczność poszanowania prawa do prywatności i tajemnicy ma więc podstawę w Konstytucji RP. Istotny jest też art. 267 kk, który definiuje przestępstwo nielegalnego uzyskania informacji. Przestępstwem jest posłużenie się urządzeniem podsłuchowym w celu uzyskania informacji, do której nagrywający nie jest uprawniony. Sądy odróżniają dowody z nagrań zdobyte z naruszeniem Kodeksu karnego od tych, które tego przestępstwa nie stanowią.

Nie jest przestępstwem nagranie rozmowy, w której uczestniczy nagrywający. Jest to utrwalenie informacji, którą uzyskał legalnie. Ograniczenia dopuszczalności wykorzystania nagrania wynikać mogą z charakteru zawartych w nim treści, dotyczących sfery prywatności osoby nagrywanej.

Sądy cywilne do których trafiają np. spory zwolnionych z pracy pracowników instytucji chętnie sięgają do wskazówek zawartych w wyrokach Sądu Najwyższego.

Oznaczenie wyroku Główne tezy
Wyrok Sądu Najwyższego z 13 listopada 2002 r. (sygn. akt I CKN 1150/00) Sprawa dotyczyła nagrania pochodzącego z podsłuchu założonego w cudzym mieszkaniu. Sąd stwierdził, że wyłączenie bezprawności pozyskania informacji w drodze podsłuchu możliwe jest jedynie wtedy, kiedy interes, którego ochronie ma służyć naruszenie tajemnicy komunikowania się, jest odpowiednio ważny.
Wyrok Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2003 r. (sygn. akt IV CKN 94/01) Sąd Najwyższy ocenił dopuszczalność posłużenia się w procesie rozwodowym nagraniami rozmów telefonicznych między stronami, dokonanymi przez jednego z rozmówców bez wiedzy drugiej strony. Sąd uznał, że takasytuacja nie dyskwalifikuje całkowicie nagrania jako dowodu, jeżeli:
1) nie została zakwestionowana skutecznie autentyczność takiego materiału i
2) nie jest to jedyny dowód wykazujący okoliczności istotne w sprawie.
Wyrok Sądu Najwyższego z 22 kwietnia 2016 r. (sygn. akt II CSK 478/15) Ograniczenia dopuszczalności wykorzystania nagrania wynikać mogą z charakteru zawartych w nim treści, dotyczących sfery prywatności osoby nagrywanej. Dowód z nagrania mogą dyskwalifikować okoliczności, w jakich nastąpiło nagranie, jeżeli wskazują one jednoznacznie na poważne naruszenie zasad współżycia społecznego, np. przez naganne wykorzystanie trudnego położenia, stanu psychicznego lub psychofizycznego osoby, z którą rozmowa była prowadzona. Wyrażenie przez osoby nagrane zgody na wykorzystanie nagrania w celach dowodowych przed sądem cywilnym usuwa zazwyczaj przeszkodę, jaką stanowi nielegalne pozyskanie nagrania. Brak takiej zgody wymaga przeprowadzenia oceny, czy dowód – ze względu na swoją treść i sposób uzyskania – nie narusza konstytucyjnie gwarantowanego (art. 47 Konstytucji) prawa do prywatności osoby nagranej, a jeżeli tak, to czy naruszenie tego prawa może znaleźć uzasadnienie w potrzebie zapewnienia innej osobie prawa do sprawiedliwego procesu (art. 45 Konstytucji).


Szczególnie często jest cytowany wyrok z Sądu Najwyższego z 22 kwietnia 2016 r. (sygn. akt II CSK 478/15). Sąd stwierdził: „podnoszone w piśmiennictwie wątpliwości co do wartości dowodu z potajemnego nagrania rozmowy prowadzonej przez nagrywającego z rozmówcą z uwagi na możliwość sterowania przez nagrywającego przebiegiem tej rozmowy, nie usprawiedliwiają zdyskwalifikowania dowodu a priori. Dopiero przeprowadzony dowód może być oceniony pod kątem wartości dowodowej jego treści, w tym wpływu na formułowane wypowiedzi ewentualnych prowokacji bądź sugestii stosowanych w jej toku przez nagrywającego, a także tego, czy nagranie zawiera całość wypowiedzi uczestniczących w rozmowie osób, czy zachowuje ciągłość i umożliwia ocenę, że jest wierne i autentyczne, co zazwyczaj wymaga skorzystania z pomocy biegłych”.

Przykładowy spór teatru z pracownicą
W wyroku z 8 października 2018 r. Sąd Okręgowy w Warszawie (sygn. akt XXI Pa 271/18) rozstrzygnął spór dotyczący prawidłowości zwolnienia tancerki grupy baletowej zatrudnionej w teatrze. Tancerka otrzymała od kierownictwa teatru propozycję rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem. Nie przyjęła tej propozycji, jedynie pokwitowała odbiór pisma z treścią proponowanego porozumienia. Pracodawca twierdził jednak przed sądem, że w czasie rozmowy doszło do rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron. Nagranie tej rozmowy dokonane przez tancerkę stało się kluczowym dowodem w sporze. Na etapie sporu w sądzie rejonowym przedstawiciele pozwanego teatru:
1)    nie kwestionowali, że rozmowa taka miała miejsce,
2)    nie podnosili, że miała miejsce ingerencja w treść nagrania (np. poprzez montaż czy usunięcie części nagrania).
Jedyny zarzut dotyczył tego, że nagranie zostało sporządzone bez uprzedzenia drugiej strony. Jak się jednak okazało w toku procesu, samo to nie powoduje automatycznie dyskwalifikacji nagrania jako dowodu. Sąd Okręgowy stwierdził: „istnieje możliwość skorzystania w procesie sądowym z dowodu z nagrań nawet jeżeli nagrań tych dokonano bez wiedzy i zgody jednego z rozmówców, w szczególności w przypadku gdy strona nie może bądź jest dla niej nadmiernie utrudnione, dowieść za pomocą innych środków dowodowych swoich racji mających decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia sporu”.

Więcej informacji niezbędnych w codziennym zarządzaniu instytucją kultury znajdziesz w piśmie „Prawo i finanse w kulturze”.

Sąd wskazał następujące argumenty za dopuszczeniem tego dowodu:
1)    zarejestrowana rozmowa odbyła się w „cztery oczy” między obiema paniami, zaś jej przebieg był przez nie sprzecznie relacjonowany;
2)    nagranie jest czytelne, głosy osób w nim uczestniczących zrozumiałe i umożliwiające odtworzenie poszczególnych słów i całych wypowiedzi;
3)    analiza zarejestrowanych zdarzeń i wypowiedzi ich uczestników nie wskazują na to, że powódka kontrolowała jej przebieg, świadomie formułowała wypowiedzi lub wywoływała reakcję przełożonej.
4)    rozmowa jest spontaniczna, zaś kieruje nią przedstawicielka teatru, a zwolniona pracownica jedynie odpowiada.

Tomasz Król
specjalista w zakresie podatków