Licznik odwiedzin : 4202397
Logo

info


Informujemy, że Nadzwyczajny LIX Walny Zjazd Delegatów ZASP odbędzie się
w dniu 1 kwietnia 2019 r.

Co słychać w Teatrze Rampa?

Teatr Rampa to jedna ze scen Warszawy, która od kilku lat zmienia swoje oblicze z dużym sukcesem artystycznym, a co za tym idzie również frekwencyjnym (frekwencja w ubiegłym roku wyniosła 100%). Jak osiąga się takie wyniki? Czy jest na to recepta?

Receptą zawsze jest dobra oferta repertuarowa, ale też wszystko co się dzieje wokół spektaklu, łącznie z bufetem, gdzie nie bez znaczenia są wystrój wnętrza i miła obsługa. Jednym słowem, kiedy widz może zobaczyć dobry spektakl, będzie czuł się potraktowany wyjątkowo, to na pewno wyjdzie zadowolony z teatru, chętnie będzie do niego wracał a w plebiscycie widzów odda głos na taki teatr. Przy tej okazji chciałem podziękować widzom i sympatykom Teatru Rampa, którzy zdecydowali swoimi głosami o przyznanym nam tytule „Teatr Roku 2018” w plebiscycie Warszawiaki 2018. To bardzo miłe wyróżnienie, ale jednocześnie zobowiązuje do jeszcze większego wysiłku. Wysiłku, który w Rampie dostrzeżemy w ramach trzech płaszczyzn działalności artystycznej.
Pierwsza z nich to spektakle muzyczne i musicalowe określane mianem „Sceny Musicalowej” (kierowanej przez Jakuba Wociala), w ramach której prezentujemy m.in. spektakle „Rapsodia z demonem” z przebojami Queen, „Twist and Shout” z hitami The Beatles, wersję koncertową znanego hitu „Jesus Christ Superstar” czy „Kobiety na skraju załamania nerwowego” (prapremiera polska na podstawie filmu  Almodovara). Wszystkie tytuły cieszą się ogromnym powodzeniem widzów. Wśród wykonawców i twórców tych spektakli należy wyróżnić Jakuba Wociala -  Najlepszego Wokalistę Musicalowego 2018 (XII Teatralne Muzyczne Nagrody im. Jana Kiepury), Santiago Bello – Najlepszego Tancerza Musicalowego 2019 czy Dorotę Sabak – laureatkę Nagrody im. Jana Kiepury w kat. Najlepsze Kostiumy. W tym gronie nie można pominąć Jana Stokłosy (kierownik muzyczny) – młodego, utalentowanego kompozytora i aranżera. Ich wspólny artystyczny wysiłek docenili widzowie głosując na nasz „Twist and Shout” w plebiscycie portalu Musicalove.info.pl na najlepszą premierę sezonu 2918/2019, gdzie zajęliśmy 3 miejsce.

Czyli pasmo sukcesów w przypadku spektakli adresowanych do widzów dorosłych? A ci nieco młodsi widzowie?   

Spektakle familijne to druga, bardzo istotna płaszczyzna naszego teatru. W tym zakresie udało nam się wypracować  określoną markę na teatralnej mapie stolicy i nie tylko – musicale familijne, spektakle muzyczne, w wielu przypadkach będące moimi adaptacjami i w mojej reżyserii.  Przedstawienia te chętnie wybierają  zarówno nauczyciele jak i rodzice, kierując  się ich wartościową, piękną  językowo  treścią oraz zawsze ciekawą, rozśpiewaną i roztańczoną formą realizacji. Bilety na „Tajemniczy ogród”, „Awanturę o Basię”, „O dwóch takich, co ukradli księżyc” „Pinokia” czy spektakl „Babcia mówi pa, pa” autorstwa A. Biziuk i A. Makowskiej w reż. Agaty Biziuk momentalnie się rozchodzą. Tu też zdobywamy nagrody - m.in. portal czasdzieci.pl uhonorował swoją nagrodą Złotego Słonecznika 2018 spektakl „Babcia mówi, pa, pa” w kategorii sztuki wizualne. Z tego wyróżnienia bardzo się cieszę, bo przyznają je eksperci  i widzowie, a spektakl przepiękny plastycznie w ciekawej formie porusza trudny temat odchodzenia najbliższych. Jak o tym rozmawiać z dziećmi? Podpowiadają nie tylko twórcy przedstawienia, ale również warsztaty z nim powiązane. Jeśli mowa o warsztatach, to warto wspomnieć o Scenie Kameralnej, gdzie adaptując książkę dla dzieci wybitnego polskiego filozofa Leszka Kołakowskiego, o najdłuższym tytule w naszym repertuarze „Kto z Was chciałby rozweselić pechowego nosorożca”, przypisałem mu jednocześnie Warsztaty filozoficzne dla dzieci prowadzone przez pedagogów Pracowni Filozoficznej „Eureka”. Sam spektakl, adresowany do młodszych dzieci jest w pełni interaktywny, ze zmieniającą się na oczach widzów scenografią, tak jak to bywa w dziecięcych zabawach. Drugą pozycją na Scenie Kameralnej jest „Dzień dziecka”. Tekst napisany specjalnie dla Rampy przez Tomasza Jachimka w reżyserii Jerzego Połońskiego. Nagrodzony w Wałbrzychu na Festiwalu Małych Prapremier za najlepszą rolę żeńską dla Kamili Boruty. Jak twierdzą widzowie tłumnie odwiedzający nasz teatr w ramach „Familijnych weekendów w Teatrze Rampa”, ten spektakl obowiązkowo powinni zobaczyć dorośli,  nie tylko dzieci.

Skoro dotknęliśmy  Sceny Kameralnej, to podobno pańskie „oczko w głowie”?

To prawda. Tą trzecią przestrzenią artystyczną, z której jestem bardzo dumny, jest właśnie Scena Kameralna. Jej oblicze zacząłem kształtować od momentu realizacji mojego spektaklu „Cafe Sax” z piosenkami Agnieszki Osieckiej. Ponieważ akcja spektaklu dzieje się w istniejącej niegdyś na Saskiej Kempie, kawiarni „Sax” zacząłem od remontu foyer tworząc Cafe Rampa w designie nawiązującym do czasów PRL-u widzianych okiem młodego, zdolnego projektanta wnętrz. W spektaklu grają na zmianę dwie aktorskie obsady czteroosobowe oraz czwórka świetnych muzyków pod wodzą Pawła Steczka, autora aranżacji piosenek prezentowanych w tym spektaklu. „Cafe Sax” bardzo chętnie oglądają widzowie w różnym wieku. Zupełnie inny klimat znajdziemy w prapremierowym przedstawieniu „EVA” autorstwa i w reżyserii Joanny Szczepkowskiej (która była kiedyś Prezesem ZASP). Tytułową postać kreuje Dorota Osińska, która pięknie i wzruszająco przeprowadza widzów przez legendę utalentowanej Evy Cassidy. Towarzyszy jej Joanna Szczepkowska w roli gwiazdy Pop oraz trójka znakomitych muzyków. Najnowsza pozycja tej sceny, to napisany (po sukcesie „Dnia dziecka”), specjalnie na zamówienie Rampy prapremierowy tekst Tomasza Jachimka „Na wschód od Hollywood” z muzyką Marcina Partyki, w reżyserii Jerzego Jana Połońskiego. Tym razem ten wspaniały tercet twórców otrzymał zadanie stworzenia komedii muzycznej z pewną nutą refleksji odnoszącą się do teatru. Chcieliśmy ukazać kulisy funkcjonowania teatru w wielu sytuacjach odnoszących się nie tylko do Rampy, ale do teatru w ogóle. Wspaniałe kreacje aktorskie, entuzjastyczne recenzje. Polecamy tę celną satyrę na panujące w teatrach relacje i zwyczaje całemu środowisku aktorskiemu. To po prostu trzeba zobaczyć. 

Skoro mówimy o sukcesach artystycznych i frekwencyjnych Teatru Rampa, to nie sposób pominąć fakt, że Rampa ostatnio przybliżyła się do widzów po drugiej stronie Wisły?

To bardzo ważna chwila w 45- letniej historii Teatru Rampa (jubileusz przypada w przyszłym roku). Od 15 września można do nas dojechać metrem. Dzięki temu czas dojazdu znacznie się skrócił. Po dwóch stronach „Parku Wiecha” przylegającego bezpośrednio do Teatru Rampa, można wysiąść na dwóch stacjach i spacerem dojść do Rampy. I pomyśleć, że budynek teatru zaczęto wznosić jeszcze w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku, jako pierwszą stację metra… Cieszę się, że Teatr Rampa jednak stał się teatrem (założonym w 1975 roku przez Mariana Jonkajtysa), a nie stacją metra.  Zachęcam wszystkich, aby jak najszybciej - czyli metrem - odwiedzali nasz teatr, w którym zaczynało niegdyś wiele gwiazd estrady, a pierwszym kierownikiem muzycznym był Włodzimierz Korcz.

To może coś jeszcze o tych, którzy tworzyli oblicze Teatru na Targówku, bo taka była pierwsza nazwa Rampy.

To już może innym razem, bo lista znanych nazwisk, którą chciałbym przytoczyć przy tej okazji jest długa, wśród nich znajdziemy również wielu członków ZASP. Dziś mówiąc o współczesnym obliczu Teatru Rampa, warto podkreślić, że tworzy 70 osób zatrudnionych etatowo, w tym 19 osób zespołu aktorskiego oraz grubo ponad 200 osób występujących gościnnie w Rampie. Chcemy, aby wszyscy czuli się tu jak w rodzinnym domu, zarówno pracownicy, jak i widzowie. Mamy nowe pomysły, które będziemy starali się wdrażać w życie wychodząc naprzeciw również członkom ZASP (w sensie zatrudnienia), na ten temat wypowiem się w osobnym artykule. Rampę odwiedzali chętnie też mieszkańcy Skolimowa, oglądając nasze spektakle i spotykając się z zespołem aktorskim. Te spotkania na pewno będziemy kontynuować. Kończąc zapraszam do Rampy wszystkich, bez względu na wiek, bo warto do nas zaglądać.